poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zakopane 2014/2015

Dzień dobry Robaczki!
   Dawno mnie tutaj nie było, ale to tylko dlatego, że niewiele się działo pod względem podróży.
Ale nadrabiam! Poszłam studia, poznałam wiele ciekawych osób,pod jakimś względem podobnych do mnie i zaczęły się nowe przygody. Rozpoczęłam je w naszych pięknych Tatrach - konkretnie w Zakopanem, witając tam nowy rok- tym samym żegnając stary definitywnie. :)
Taki wyjazd do nowego miejsca zawsze dobrze robi, perspektywa myślenia zmienia się, z dystansem patrzymy na sprawy, które zostawiliśmy w poprzednim miejscu, być może okazują się one zbyt błahe, by się nad nimi dłużej zastanawiać i psuć sobie tyle pięknych chwil.

Krupówki
 Jeśli chodzi o sam wyjazd, udał się na 100% . Było śnieżnie, smacznie i śmiesznie, co najważniejsze. Do samych Krupówek mieliśmy godzinę drogi, co busem daje około 7-10 minut (bus nie jest drogi, z Krupówek na Krzeptówki to koszt 3 zł w jedną stronę, niższej ceny raczej nie znajdziemy, biletów ulgowych tzw. prywaciarze nie posiadają,autobusy niektóre także) 
Nocleg
Spałyśmy tam, gdzie najtaniej-u sióstr zakonnych (Siostry Nazaretanki). Jedna noc to koszt 30zł, więc jak na szczyt sezonu, okres sylwestrowy i niedaleko do centrum-to naprawdę tanio. Można również domówić sobie posiłki, my skorzystałyśmy tylko raz z obiadokolacji w Nowy Rok - 16zł-pysznie i domowo! Serdecznie polecam to miejsce: niedrogie, przemiła atmosfera, cudowne widoki,prywatność, naprawdę żadnych wad.
Posiłki
Polecam szczególnie dwie restauracje w Zakopanem:
-"Czarny Staw". Każdy znajdzie coś dla siebie do zjedzenia. Ceny niskie, a porcje ogromne! Czego chcieć więcej? Obsługa lokalu profesjonalna, więc i tu nie ma do czego się przyczepić. Co prawda ciężko w południe znaleźć wolny stolik, ale to o czymś świadczy,prawda? :) 
-"Karcma Po Zbóju" Tu nieco drożej, porcje mniej więcej takie same, ale również pysznie! Typowe góralskie jadło, ale i miłośnicy "zwykłego" jedzenia znajdą tu coś dla siebie.
Rozrywka
  • Stok. Początkowo w planach była sama Gubałówka, aczkolwiek siostra nam poradziła, żebyśmy poszły na stok dla początkujących (Około 200m od naszego domu)- tak też zrobiłyśmy- czym zaoszczędziłyśmy ponad 100 zł! Wypożyczenie butów i snowboardu za godzinę-10zł!! 3 godziny-20zł, doba - 25zł. Ceny na tym stoku są mega niskie, a i przepyszny bar mają, by się ogrzać :) Dla tych,którzy się dopiero uczą, ten stok będzie idealny. Nie ma co się pchać na wielki, by tylko przeszkadzać bardziej doświadczonym,no i wydawać niepotrzebnie pieniądze. 
  • Nawiedzony Dom. Nie wiem nawet co powiedzieć, bo jak tylko o tym pomyślę wciąż jestem przerażona. Filmik oczywiście nie ukazuje wszystkiego, ale naprawdę da się chwilami przestraszyć, sami zobaczcie: nawiedzonydom

Nie zwiedziliśmy za dużo, ale nikt nie powiedział,że tam nie wrócimy :-) 
Pora na kilka zdjęć:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz