niedziela, 28 lutego 2016

Majorka

dzień dobry!
To był piękny, słoneczny weekend, spędzony w cudownym miejscu
Gdy przypadkowo znalazłam tanie bilety z Madrytu do Palmy (40€ w dwie strony) wiedziałam, ze muszę coś z tym zrobić. I tak oto kilka dni później lądowałam z koleżanką już w pełnym słońcu na wyspie. A przynajmniej pełniejszym niż było ono w Pamplonie :)
Nocleg znalazłam poprzez stronę airbnb.com i wyniosło nas to 60€ -3 noce za dwie osoby. Lokalizacje mieliśmy świetną - 10 minut autobusem do lotniska i 20 do centrum Palmy.
 Miasto, plaże, architektura, ludzie-wszystko piękne! Mimo,ze to turystyczny kierunek,to i tak nie było drogo w porównaniu z moim miastem.

oto parę miejsc,które widziałyśmy:
katedra La Seu w gotyckim stylu



po lewej stronie Palac Almudaina
ogrody królewskie u podnóża pałacu królewskiego Almudaina 
Łaźnie arabskie


najpiękniejszy zachód :)
panorama jednej z plaż




Jak Wam się podoba?
Byliście już na Majorce, a może dopiero planujecie? 
Ja ze swojej strony baardzo polecam, miejsce cudowne :)

poniedziałek, 8 lutego 2016

Miesiac!

Dzis mija miesiąc odkąd jestem w Pamplonie!
 I wiem, ze jest/będzie to jeden z najfajniejszych momentów w moim życiu.
Juz do tej pory tyle się wydarzyło, zdążyłam zakochać się w moim miasteczku,urzekł mnie sam uniwersytet,który jest ogromny, poznałam wiele ciekawych ludzi z rożnych stron świata, dowiedziałam się jak się żyje w ich kraju, które kraje zwiedzili i które jeszcze chcieliby.
Mam głowę pełną pomysłów, pobyt tutaj daje mi wiele do myślenia,działania, może nie do końca wiem, czego chcę, ale rozumiem więcej siebie samej niż przed przyjazdem tutaj,
a to ważne: zrozumieć siebie samą, zacząć zmiany od siebie,a potem skupić się na otoczeniu. I nigdy nie otaczać się negatywnymi ludźmi. Po co psuć sobie wiecznie humor? :)

Czego brakuje mi najbardziej
- Polskie jedzenie.. Hiszpanska kuchnia jest wspaniała, pełno smaków,kolorów, ale wiecie jak to jest, to, co nasze, jest najlepsze.
-Imprezy.. Mimo,ze Hiszpanie słyną z gorącego temperamentu i zamiłowania do fiesty, muzyki, zabawy, to polskiej imprezy również mi brakuje. Weekendowy styl życia tutaj jest całkiem inny, my wychodzimy pod wieczór-zaczynamy o 19,20,21.. Oni? O 24.
My zazwyczaj kończymy nad ranem, bo przecież Polak nie zejdzie z parkietu dopóki nie usłyszy z głośników " To już jest koniec" na dyskotece, a Hiszpanie zamykają swój klub o 3,4 i koniec, rób co chcesz,a wiec zazwyczaj idą do domu spać albo świętować dalej (z czym się jeszcze tu nie spotkałam)
Oczywiście, są dyskoteki otwarte cala noc, ale mowie teraz o tym jak to wygląda w Pamplonie :)

Plany
Za półtora tygodnia wybieram się na weekend na Majorkę, w marcu lecę do Portugalii, a w lipcu odbywam praktyki na Minorce, także będzie baardzo duzo relacji. To takie pewne wyprawy, ponadto miasta, które chciałabym na pewno zobaczyć to Zaragoza, Bilbao, San
Sebastián (znowu!) i Santander. Co wyjdzie w trakcie-zobaczymy :)

zapraszam także do obserwowania mnie na snapchacie (nick:fourmorn) i instagramie, tam jestem częściej!


zostawiam Wam kilka zdjęć z tego miesiaca, buziaki


widoki z campusu :)
Museo
budynek centralny Universidad de Navarra


zdjęcie z mniejszej plaży w San Sebastián