sobota, 9 kwietnia 2016

Portugalia-Lizbona, Sintra

Święta Wielkanocne to jak wiadomo-pisanki,koszyczki, śniadania, spotkanie z rodziną. Ale czasem są wyjątki, na przykład wtedy,kiedy jesteś z dala od domu i nie masz jak wrócić, bo bilety drogie, bo wolisz pojechać gdzieś indziej, bo po prostu nie. Ja wolałam skorzystać podczas pobytu na Erasmusie i odwiedzić nowe miejsce- Lizbonę, tym bardziej, że również na wymianie jest tam moja koleżanka. Poza tym zrobiłyśmy sobie namiastkę Wielkanocy i rodzinnego śniadania za granicą !

ten chlebek (jak dla mnie) po lewej stronie to Folar da Pascoa, tradycyjne portugalskie ciasto z ugotowanym w skorupce jajkiem w środku.Spróbować warto, aby mieć o tym jakąś opinię, aczkolwiek mi nie smakował.

Lizbona sama w sobie jest cudowna! Nie tylko jako duże miasto, stolica, ale ogólnie-piękne plaże,słońce, parki. To wszystko ma swój klimat. Polecam wybrać się na któryś z punktów widokowych, tzw "mirador" Panorama miasta zabiera dech!

Ale jest też wiele innych miejsc, które warto zobaczyć!
park Eduarda VII de Inglaterra, największy w samym centrum miasta



I kilka zdjęć z Sintry (około 40 minut pociągiem od Lizbony), do której wybrałyśmy się na hiking.




do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz